Matura – nie taka straszna, jak ją malują

Każdego roku, gdy nadchodzi wiosna, uczniowie ostatnich klas liceów i techników popadają w stres, spowodowany zbliżającym się szybko egzaminem dojrzałości. Wielu z nich odczuwa wręcz strach przed tym ważnym wydarzeniem, obawiając się że nie dadzą rady zaliczyć wszystkich testów, od których obecnie zależą perspektywy dalszej edukacji.

Tymczasem egzamin maturalny nie jest najczęściej aż tak trudnym wyzwaniem, jak może się wydawać, szczególnie jeśli mowa o zakresie podstawowym. Kluczem do sukcesu jest sumienna nauka z dużym wyprzedzeniem i znajomość najczęściej podejmowanych w arkuszach egzaminacyjnych tematów. Zatem jak zaplanować przygotowania do matury? Postaramy się odpowiedzieć na to pytanie poniżej.

Odpowiednia organizacja pracy

Każdy dobrze wykształcony pedagog potwierdzi, że to nie ilość czasu spędzonego nad nauką jest najistotniejsza, a jego konstruktywne spędzenie. Zamiast więc ślęczeć nad książkami przez kilka godzin dziennie, lub przesiadywać po nocach, lepiej jest uczyć się przez godzinę lub dwie, ale w pełnym skupieniu – wyłączyć telefon, zamknąć drzwi, lub włączyć muzykę, jeśli pomaga to w nauce. Ważne jest również wysypianie się – mózg bez odpoczynku nie pracuje sprawnie, więc lepszym wyjściem od spędzania nocy nad książką jest wczesne chodzenie spać i przystępowanie do nauki po przebudzeniu. Osobom, które zastanawiają się, jak zaplanować przygotowania do matury, można więc zalecić przede wszystkim ułożenie rozsądnego i umożliwiającego efektywną naukę rozkładu dnia.

Sięganie do starszych arkuszy

W nauce do matury, zwłaszcza z przedmiotów takich jak chemia lub biologia, bardzo ważne jest przygotowanie sobie arkuszy egzaminacyjnych z poprzednich lat i sukcesywne rozwiązywanie ich. Pozwala to na sprawdzenie swojej wiedzy i oswojenie ze strukturą testu oraz często pojawiającymi się w nim zagadnieniami. Można robić to samemu, lub – co jest lepszym, choć droższym rozwiązaniem – przy pomocy korepetytora, który będzie nadzorował przygotowania i pomagał w nich. Rozwiązując arkusze, warto wykonać eksperyment, polegający na odwzorowaniu warunków egzaminu: ustawieniu sobie limitu czasu takiego samego, jak na prawdziwej maturze. Daje to możliwość sprawdzenia swojej odporności na stres i ćwiczy umiejętność prawidłowego szeregowania zadań. Najlepiej bowiem najpierw wykonać te, które wydają się łatwiejsze, i których rozwiązania jesteśmy pewni, a dopiero potem pozostały czas wykorzystać do zmierzenia się z tymi bardziej problematycznymi. Daje to zabezpieczenie w postaci pewnej puli punktów, których zdobycia możemy być pewni.